Jak nie smarem to kłódką

W celu uniemożliwienia korzystania z mini boiska do gry w koszykówkę w Sadulskim Zakątku stosowano do tej pory metodę smarowania tablicy do kosza i samego boiska oleistą substancją. Nieznany sprawca, żeby nie wskazywać tu na mieszkańca bezpośrednio sąsiadujacego z tym terenem, stosował tę metodę już co najmniej dwa razy. Młodzież grająca w ciągu dnia w kosza jest najwidoczniej w czyjejś głowie na tyle nie do zaakceptowania, że pozwala sobie na takie wandalizmy.

Kłódka na koszu

Wczoraj zastosowano nową metodę – postanowiono zamknąć kosz do koszykówki na kłódkę. Dosłownie. Łańcuchy przy koszu zostały spięte solidną kłódką. Już kłębiły mi się w głowie myśli na temat tego jak długo ZGN będzie się do neutralizacji owej kłódki przymierzał, a tymczasem sprawy w swoje ręce wzięli sami mieszkańcy z sąsiedniego bloku. Szybko znalazł się wystarczająco długi przedłużacz i szlifierka kątowa. Kilkanaście minut, trochę iskier i nie było śladu po kłódce. Brawo za takie proaktywne działanie!

Cięcie kłódki

Jeden komentarz dla “Jak nie smarem to kłódką”

  1. harfa 8 listopada 2018 at 19:23 #

    A może jednak komuś przeszkadza hałas odbijanej piłki godzinami? Trudno to zrozumieć? Ludzie potrzebują wypocząć w domu po pracy. Na szczęście ja mam daleko do tego zakątka.


Zostaw komentarz