Wciąż ciemno na Osadniczej

Od wielu już lat mieszkańcy osiedla Sadul proszą władze dzielnicy Wawer o realizację oświetlenia w ul. Osadniczej, na odcinku od Gajowej do Mieleckiej. Na tym odcinku drogi, po zmroku, panują egipskie ciemności z uwagi na brak oświetlenia ulicznego. Stanowi to zagrożenie dla poruszających się tą drogą publiczną, tym bardziej, że nie ma tutaj chodnika po żadnej ze stron ulicy.

Za ostatnia latarnią w Osadniczej panują egipskie ciemności

 W 2012 roku Urząd Dzielnicy Wawer, informował w pismach do mieszkańców, iż zgodnie z wytycznymi Zarządu Dróg Miejskich „nowe urządzenia oświetlenia ulicznego należy lokalizować wyłącznie na działkach, dla których m.st. Warszawa jest właścicielem (władającym)” oraz, że „w celu wybudowania przedmiotowego oświetlenia ulicznego właściciele działek, po których będzie przebiegała inwestycja muszą ustanowić granice własności pasa drogowego ok. 0,8m od krawędzi jezdni oraz notarialne ograniczenie prawa własności na rzecz m.st. Warszawy na trasie przebiegu kabla i posadowienia słupów”.

Zlokalizowana na tym odcinku ulicy Osadniczej działka nr 156 z obrębu 3-11-24 wydaje się spełniać powyższe wymagania – jest własnością m.st. Warszawy i wychodzi ok. 2m poza krawędź jezdni ul. Osadniczej.

Własność działek w rejonie ulicy Osadniczej (kolorem żółtym zaznaczona własność m.st. Warszawy)

Zwróciłem się z prośbą o realizację oświetlenia ul. Osadniczej oraz uregulowanie sprawy własności wszystkich działek zlokalizowanych w pasie drogowym tej ulicy, która jest zaliczona do kategorii dróg gminnych, publicznych.

2 komentarze dla “Wciąż ciemno na Osadniczej”

  1. EK 20 lutego 2018 at 14:02 #

    Panie Rafale, na Mirtowej na odcinku od krótkiej Mydlarskiej (tj. od placu zabaw) do „właściwej” Mydlarskiej (czyli na wysokości dwóch bloków, starego i nowego oraz osiedla Accordu) również nie ma oświetlenia miejskiego i nigdy nie było. Nie jest ciemno, bo mieszkańcy sami oświetlają okolice swoich posesji. Od zawsze.

    • Rafał Czerwonka 20 lutego 2018 at 14:34 #

      Tak to prawda. Zdaję sobie z tego sprawę. Już jakiś czas prowadzę korespondencję z urzędnikami na ten temat. Działka, która obejmuje ten teren (58/2) nie ma uregulowanego stanu prawnego, co jest zresztą kuriozalne, bo cała Mirtowa została zaliczona do kategorii dróg gminnych. Liczę na to, że szczególnie teraz, po powstaniu placu zabaw i sąsiedniego bloku, znajdą się środki finansowe na to, aby w końcu zbudować tu chodnik, oświetlenie i parking przy Mirtowej 4.


Zostaw komentarz