Sąd Rejonowy odrzuca zażalenie w sprawie zabudowy wielorodzinnej

Na niejawnej rozprawie w dniu 14 września br. Sąd Rejonowy Warszawa Praga Południe, III Wydział Karny postanowił nie uwzględnić zażalenia złożonego przez pokrzywdzonego mieszkańca na postanowienie Prokuratury Rejonowej Warszawa Praga Południe z dnia 30 marca 2017 roku o umorzeniu śledztwa dotyczącego przekroczenia uprawnień przez urzędników Urzędu Dzielnicy Wawer m.st. Warszawy przy wydawaniu decyzji administracyjnych dot. zabudowy wielorodzinnej przy ulicy Mieleckiej i Mirtowej.

Sprawę opisywałem kolejno we wpisach:

Podejrzenie popełnienia przestępstwa w związku z zabudową wielorodzinną

Wszczęto śledztwo w sprawie przekroczenia uprawnień przez urzędników

Prokuratura umarza postępowanie w sprawie zabudowy wielorodzinnej

Prokuratura odrzuca zażalenie

Najbardziej w tych kolejnych postanowieniach, tj. w postanowieniu Prokuratury Rejonowej Warszawa Praga-Południe w Warszawie o umorzeniu śledztwa oraz w postanowieniu Wydziału Karnego Sądu Rejonowego Warszawa Prawa Południe o odrzuceniu zażalenia, dziwią mnie ich uzasadnienia.

Bo oto prokuratura umorzenie śledztwa uzasadniała bez odniesienia się do meritum okoliczności zawartych w moim zawiadomieniu o podejrzeniu przestępstwa, skupiając się głównie na tym, że kwestionowane decyzje zostały podjęte przez właściwy miejscowo i rzeczowo organ, w oparciu o prawidłowo określoną podstawę prawną, oraz że zostały podpisane przez urzędników, posiadających w tym zakresie stosowne upoważnienia. Sądziłem zatem, że odniesie się do tego sąd rejonowy rozpatrując zażalenie na decyzję prokuratury.

Sąd Rejonowy tymczasem doszedł do wniosku, że „wszystkie decyzje będące przedmiotem postępowania podlegały kontroli instancyjnej w trybie przewidzianym odpowiednimi przepisami, a przedmiotem tej kontroli była zgodność poszczególnych zaskarżonych decyzji z przepisami prawa. Za każdym razem ich weryfikacja kończyła się pozytywnie i zapadała decyzja podtrzymująca zaskarżoną decyzję lub odmawiającą wstrzymania jej wykonania„. Problem polega na tym, że ta kontrola instancyjna również nie dotyczyła okoliczności zawartych w moim zawiadomieniu o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.

I tak oto, ani prokuratura, ani Sąd Rejonowy nie odniosły się bezpośrednio do merytorycznych argumentów zawartych w moim zawiadomieniu o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, stanowiących impuls do wszczęcia postępowania, a które dotyczyły trybu weryfikacji możliwości przyłączenia planowanych inwestycji do istniejącej sieci kanalizacyjnej i lokalnej oczyszczalni ścieków. I jak tu mieć zaufanie do instytucji, które wydając swoje decyzje, ani jednym zdaniem nie odniosły się do sedna sprawy, które to łopatologicznie opisane zostały w zawiadomieniu o podejrzeniu popełnienia przestępstwa?

Niestety sprawa jest zakończona, bo na postanowienie Sądu Rejonowego nie przysługuje zażalenie.

 

 

 

 

Zostaw komentarz